

Gry, narkotyki, łóżko i ciepły koc. A coś się ważnego działo?


Gry, narkotyki, łóżko i ciepły koc. A coś się ważnego działo?

No i co?
Sorry, ale naprawdę co z tego, że pokrzyczeli. Jesteśmy już daleko po czasach, kiedy władza drżała w posadach przed prostestami. A Trump to w ogóle jest efektem masowej nienawiści, bo gdyby nie kontrowersje i emocje jakie wzbudza, by nie istniał. Jeśli za tymi ośmiowa milionami nie idzie gotowość do strajku paraliżującego gospodarke, na którym sami oberwą, albo do zerwania jakichkolwiek więzi z wrogą administracją (na czym oczywiście też mocno dostaną po dupie) to zostaje tylko wentyl bezpieczeństwa systemu bo ludzie wyrzucili swoje negatywne emocje krzycząć “jebać trumpa” i wrócili do pracy na kraj, czyli rząd centralny, czyli aktualnie trumpa.
No jezus maria! peszek :)


Grupa I Love Hitler raczej nie wygląda na tajne koło spiskowców, a na mem. Oczywiście, że wiele złego zaczyna się od żartów, jednak dalej jest to temat edukacji dzieciaków, a nie zagrożenia ekstremizmem bo naprawdę groźni ekstremiści wiedzą, że trzeba używać innych słow niż eksterminacja żydów/palestyńczyków/gejów etc.
To też była moja pierwsza myśl. Jednak zagłębiając się w ich aktywność internetową to ewidentnie widać, że chłopaki wiedzą w co grają. To trochę tak jakbyś chciał skompromitowanego polityka zostawić w spokoju bo już i tak wyszedł duży reportaż o nim, więc co z tego, że dalej robi to samo.
Dokładnie tak jak mówisz. Pomogło, ale ciężkie do rozkminienia dla nowych.
Nie pomogło twarde odświeżenie. Ale pomogło wejście w ustawienia i zaznaczeni łącznie różnych języków, domyślnie jest tylko Undetermined, trzeba trzymając crtl (żeby nie odznaczyło poprzedniego) zaznaczyć też przynajmniej english i polish. Ale chyba to dosyć duży tryb wejścia dla nowych, więc raczej do sklasyfikowania jako fuck up. Tak, czy inaczej dzięki za pomoc.
To był mój pierwszy odruch, ale nie jest tak. Na przykład nie widzę twojej odpowiedzi po wejściu w post. Odpisuje z panelu powiadomienia. Na moje oko wygląda to tak, że czym starszy stażem użytkownik, tym mniej jego aktywności widzę na zalogowanym koncie. Za bardzo nie widzę postów harca, nie widzę postu administracji z dzisiaj, nie mogę otwierać odpowiedzi pod komentarzami. Wygląda to jak jakiś algorytm lekko ograniczający aktywność nowych, ale trochę nie pasuje do tutejszego vajbu taki ukryty mechanizm rodem z “dużych social mediów”.


Już ponad 2 lata ma ta książka, co oczywiście nic nie zmienia względem jej jakości. Warta przeczytania bo antropocentryzm powoli przywraca do swojego repertuaru promocje rzek jako “zasobu”.


Bo to jest narzekanie, że zła Unia znowu głupio reguluje. Tylko problem jest taki, że obecnie krytyka UE jest automatycznie łączona ze skrajną prawicą, populistami i szurami. I to nie tyle zawłaszczenie tematu, co przypisanie go zdyskredytowanej grupie przez dominujące środowiska polityczno-medialne. Tym sposobem ciężko krytykować UE i nie zostać zaszufladkowanym jako oszołom. A mimo szlachetnych idei u podstaw, UE bywa świetnym narzędziem dla lobbystów - dopłaty do przemysłu mięsnego i zakazy wegańskiej szynki, albo normy emisji samochodów liczone względem masy auta przez co najlepiej wypadają ciężkie suvy, na których akurat producenci zarabiają najlepiej.


Zgłoszenia wszystkich podejrzeń do inspekcji (sanepid, BHP, UOKiK, GIODO, inspekcja handlowa). Wnioski o kontrolę do PIP (płacą pod stołem), KAS (nie wydają paragonów). To wszystko może być złożone anonimowo i jeśli trzymasz się standardowych uchybień, a nie piszesz o jakiś prokuratorskich zarzutach to nawet jeśli kontrola nic nie wykażę to nie odpowiadasz prawnie za pomyłkę.

Rasista z białego domu forsuje czarny scenariusz. Byłoby zabawnie, gdyby nie to, że jest tragicznie.


Czy zakazywanie dzieciom bycia widocznymi w internecie przez prawo nie jest częścią szerszego problemu, że władza próbuje narzucić jeden wzorzec wychowywania? Czy walcząć o jeden wycinek wolności rodzicielskiej nie powinni odnosić się do innych jak wychowanie dzieci w trybie nomadycznym, poza szkolnym, wspólnotowym? Wszystkie te przypadki obecnią trafiają na radar służb państwowych, tak jak zaczyna tam trafiać ucyfrowienie dziecka.


Czy obrona obecności dzieci w internecie nie powinna być częścią szerszego sprzeciwu wobec prób państwowego normowania rodziny tak by wymusić powtarzalne wzorce wychowacze, edukacyjne i społeczne?
Jak zamierzacie rozwiązać konflikt interesów między ideową walką o widoczność dzieci w społeczeństwie, faktem, że założyciele fundacji publikują wizerunek dziecka w kontekście komercyjnym?

Całym sercem za ALF <3 Jednak takie przedstawienie sprawy jakie proponujesz tylko szkodzi. Osoby podpisujące się jako ALF same pokazywały włamania, podpalenia, niszczenie laboratoriów, ładunki wybuchowe. To nie było chodzenie z kamerą i nagrywanie krzywdzenia zwierząt. To był sabotaż. Słuszny, ale nie siejmy dezinforamacji bo nas łatwo skontrują.

Jasne, że tak bo nawet nie musisz popierać jego działań, żeby chwilowo stanąć po jego stronie. Luigi podzielił ameryke nie wzdłuż codziennej osi między prawakami i lewakami, lecz w poprzek niej. Byli lewicowi legaliści sprzeciwiający się samosądom i pozbawieniu człowieka, nawet zbrodniarza, ludzkiej godności. Byli prawicowi paleokonserwatyści dający sobie boskie prawo do walki z elitami, które zapomniały o zwykłych ludziach.


Sądzę, że brak formalnych struktur Antify nie stanowi żadnej przeszkody. ALF również funkcjonowało wyłącznie jako idea, a mimo to zostało zaklasyfikowane jako organizacja terrorystyczna.
No i tego powinien się nowy użytkownik dowiadywać po wejściu na szmer. A zamiast tego jest pełen raport z kłótni wrocławskich anarchistów. Jakby w ogóle było ich tak dużo, żeby warto było to dzielić na dwa kłócące obozy.