• 14 Posts
  • 58 Comments
Joined 5 years ago
cake
Cake day: February 16th, 2021

help-circle


  • Moim zdaniem – brak klienta który byłby tak atrakcyjny jak Element. Nie zrozumcie mnie źle, Element to straszny gniot, ale wygląda znajomo (mniej więcej jak Discord czy Slack) a sama firma stojąca za nim wydała pieniądze na osoby które go wizualnie dopieściły.

    W światku XMPP mamy dość ładne Dino (ale mniej lub bardziej Linux-only), Conversations+forki (fajne, ale Android-only), Monal (iOS/MacOS, powiedziałbym że średnie ale z potencjałem), Gajim (raczej linuksowe, raczej skomplikowane), Converse (niby spoko ale patrzysz na nie i widzisz, że jednak zawodowy designer przy tym nie siedział) i Movim (ładniejsze, ale tam się dzieje tyle rzeczy jednocześnie że się gubię, a uważam się za zaawansowanego użytkownika komputera).

    Jeśli dostałbym unlimited pieniądze na zrobienie XMPP znowu wielkim, to bym tak naprawdę zreplikował Google Talk:

    • Ogarnąłbym branding usługi, XMPP może być na stronie wspomniane, ale nie prominentnie – tworzę usługę opartą o XMPP, a nie “klienta XMPP i serwer”,
    • Klient webowy i mobilny o ograniczonych, ale dopracowanych możliwościach, Generalnie Snikket całkiem spoko do tego podchodzi.



  • There are places which will print out your model for a small fee on their own printer. There are even places which will allow you to use their printer if you come with your own filament (for example makerspaces) and maybe donate a little bit to support them.

    As for CAD itself, there’s a nonzero chance that someone already designed that part for themselves and you can download a ready model. If not, then by designing it yourself you’re acquiring a skill that can be useful again in the future and you can share that model with others to get that warm fuzzy feeling that you’ve helped strangers who had the same problem.




  • Teoretycznie mamy rodzimego Blika, który dość powszechnie jest w kraju używany. Mamy też SWIFT, którego szczegółów nie znam, ale Wikipedia podpowiada, że tylko jeden z czterech datacentrów znajduje się w Stanach. SWIFT nie rozwiązuje kwestii płatności drobnych, ale przynajmniej w większej skali nie będziemy zablokowani.

    Podejrzewałbym, że w razie faktycznego problemu w Polsce ludzie szybko przestawiliby się na Blika. Jak wyglądąłoby to na dłuższą metę? Ciężko mi powiedzieć, ale nie sądzę żeby to była sytuacja bez wyjścia. Obawiam się jednak, że cokolwiek nowego by się pojawiło, byłoby mocno oparte o apki na smartfonach…


  • Usługi, przynajmniej niektóre, na pewno by padły. Podejrzewam że największy problem byłby z płatnościami kartą. Różnego rodzaju inteligentne domy, auta itp pewnie by zaczęły jęczeć o brak połączenia z siecią, co podejrzewam że byłoby w większości wypadków niewygodą ale nie przeszkodą.

    Na pewno byłby to intensywny… tydzień? miesiąc? Ale podejrzewam, że cała masa usług byłaby dość szybko zamieniona na alternatywy, nie z powodów ideologicznych a ze zwykłego przymusu (nie mówię że po tygodniu/miesiącu wszystko by było ogarnięte, ale przynajmniej co bardziej palące rzeczy byłyby jakoś na szybko załatane).

    Dostawcy europejskich alternatyw zarobiliby srogie pieniądze.

    Ale pod koniec dnia tak, moim zdaniem internet “działałby w jakiejkolwiek formie”, nawet jeśli przez pewien czas dość kulawo.


  • Czemu by nie działał? Osobiście miałem raz czy dwa problem z moim ISP, że link do “świata” padał. Objawiało się to tym, że wszystko co szło jeszcze w miarę lokalnie (głównie ulokowane w Polsce serwery) to działało normalnie, ale serwisy zza wielkiej wody (serwery AWSa w Stanach, GitHub, GitLab etc.) już były odcięte.

    I działało to tak się można spodziewać, tzn. mogłem korzystać z tego co było lokalne albo miało serwery w Polsce. Dzięki temu, że wiele rzeczy self-hostuję, to było to znośne. Z pushowaniem do gita w robocie musiałem się przełączyć na internet mobilny, tak samo z firmowym chatem, ale to nie są narzędzia których w razie W nie dałoby się postawić lokalnie.


  • A potem sprzęt nie będzie wcale tańszy, bo krótkofalowcy cenią sobie swoje radia.

    Czy ja wiem, przez ostatnie lata z nadejściem Baofengów czy Quanshengów można kupić nowe radio za 70pln. Ale tak, cena + czekanie strasznie ostudza zapał.

    Największą przeszkodą dla większości osób lubiących prywatność jest konieczność przedstawiania się swoim znakiem (w uproszczeniu: identyfikującym osobę i indywidualnym na skalę światową). Rozumiem, czemu jest to potrzebne, ale rozumiem też dlaczego dla niektórych osób jest to nie do zaakceptowania.


  • Można zawsze iść na egzamin radioamatorski :) polecam, świetna zabawa, sam egzamin nie jest trudny choć niestety jest płatny (o ile dobrze pamiętam 150pln, znak jest ważny 10 lat a potem trzeba go odnawiać, ale egzaminu już ponownie zdawać nie trzeba). Pozwala to na budowanie swoich konstrukcji i dostęp do dość wielu pasm.


  • Nie wiem, czy PMR nie byłby lepszy (tańszyi mniejszy). Ale jeśli Ci nie wystarcza to pewnie, czemu nie.

    Można też próbować sobie robić sieci komputerowe bezprzewodowe. Mnóstwo radiówek wyprzedaje swój sprzęt i można kupić kierunkowe anteny WiFi za grosze. Jeśli masz widoczność optyczna to powinno działać.








  • They are going to care if you can maintain your code. Programming isn’t “write, throw it over the fence and forget about it”, you usually have to work with what you - or your coworkers - have already done. “Reading other people’s code” is, like, 95% of the programmers job. Sometimes the output of a week long, intensive work is a change in one line of code, which is a result of deep understanding of a project which can span through many files, sometimes many small applications connected with each other.

    ChatGPT et al aren’t good at that at all. Maybe they will be in the future, but at the moment they are not.